Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą białe. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 7 maja 2013

Prezent pourodzinowy

Serdecznie dziękuję za życzenia!!!
Chciałabym się Wam pochwalić moim prezentem po urodzinowym jaki zrobił mi mój M podczas jednej z wizyt w sklepie ogrodniczym. Wybrałam się tam z myślą, że zakupie ziemię i doniczki do storczyków, które wołają o przesadzenie i tak przypadkiem na potknęłam się na piękną białą latarenkę, która marzyła mi się od pewnego czasu. 
Więc odruchowo wskazałam na nią ręką, mówiąc  mężowi, że żeli kiedyś będzie chciał mi zrobić prezent, to ucieszę się z tej oto latarenki... odpowiedz jaką usłyszałam wybiła mi całkowicie powód przyjazdu do tego sklepu... 
Mój M bez namysłu powiedział, że mam sobie ją zabrać już dziś, po czym stwierdził, że ta większa jest ładniejsza, a po debacie z szwagrem i moją siostrą doszli do wniosku, że tą trzecią największą się najbardziej opłaca kupić, lecz jak dla mnie ta duża zbyt duża, a tej małej coś brakowało. 
Więc w uradowanym szoku wyszłam z sklepu z latarenką o której marzyłam.


Pod kolor latarenki przemalowałam doniczki i zrobiłam sobie wianek na drzwi z białą kokardą, która w całości jest prze zemnie pomalowana.
Jak widać z szydełkiem nadal się nie rozstaję i każdą wolną chwilę spędzam przyjemnie pracując nad pledami... 


Pozdrawiam!!!




czwartek, 31 stycznia 2013

Zima


Zima na razie odpuszcza, ale nie wiem na jak długo, więc korzystając z okazji, że nie muszę wychodzić 15 minut szybciej z domu, by odśnieżyć samochód, poświęcam ten czas na moje nowe zainteresowanie, ale o tym opowiem trochę później. Gdy zima trzymała w najlepsze postanowiłam namalować Królową Śniegu, która jak można zauważyć, jest w tym samym stylu, co moje poprzednie prace... czasem myślę stworzyć całą kolekcję.



A to wspomnienia po oblodzonym śniegu jaki zastaliśmy pewnego dnia... dodam, że nie tylko śnieg był przykryty centymetrowym lodem, ale mój samochód również, dobrze że Julia była chora i samochód mógł sobie postać parę dni bez ruchu.



Dziś po śniegu i lodzie zostały tylko zdjęcia, ale za to mamy przepiękne niebieskie niebo i słoneczko, które motywuje do pracy. Niestety by nie było tak uroczo wichura wprosiła się w ten piękny krajobraz, a na domiar tego córcia po długim chorobowym wróciła do przedszkola tylko na trzy dni, bo tym razem dopadła ją ospa. Więc z mojego wielkiego zapału do generalnych porządków nici, a mycie okien przekładam na inne dni!

Co do mojej nowej pasji, to postanowiłam w końcu nauczyć się szydełkować, nie wiem co z tego wyjdzie, ale nie poddaję się, bo w końcu mam najlepszego i bardzo cierpliwego nauczyciela "moją Mamę". Na razie potrafię robić łańcuszek i jako takie kwadraciki, ale w końcu nie od razu zbudowali Rzym!

Pozdrawiam serdecznie odwiedzających!!!

środa, 12 grudnia 2012

Śnieżynki i wieniec adwentowy

Przygotowując się do nadchodzących Świąt i kiermaszu w którym brałam udział, poprosiłam moją mamę, by wykonała kilka szydełkowych śnieżynek, które można zawiesić na choince. 
Jeżeli jest ktoś chętny, to proszę pisać, bo do Świąt jest już coraz bliżej!!!

Mama zrobiła mi również małą niespodziankę w postaci kremowej serwetki w kształcie gwiazdy.


Dopiero wczoraj u mnie w domu zagościł mój własnoręcznie robiony wieniec adwentowy, może nie jest idealny, ale cieszę się że jest. 
I tak to serwetka z wieńcem zajmuje honorowe miejsce.


Witam nowych odwiedzających i obserwujący :)
Pozdrawiam serdecznie i życzę spokojnych przygotowań do Świąt!!!