Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fiolet. Pokaż wszystkie posty

piątek, 12 kwietnia 2013

Zaczynam kołować "Lawendowy pled" cz.I

Zaczynam "dosłownie" kołować nowy pled. Tym razem nie dla mej córci, a dla małej uroczej Lidzi, córeczki  Moniki z wspaniałego bloga Świat Moni polecam odwiedzić!!!
Monika jest bardzo zdolną artystką, przenoszącą realny świat na papier i inne przedmioty... Czytając jej bloga przestajemy myśleć o kłopotach dnia codziennego, a odnajdujemy prawdziwy sen życia... uwielbiam jej posty:)))
Pledzik, a raczej jego początki nazywam lawendowym ze względu na jego kolorystykę, która po pierwszym rzucie oka zaraz przypomniała mi Prowansję i pola lawendy!!!


Wybaczcie mi za krótki post, ale czeka mnie weekend pełen gości, więc idę przygotowywać smakołyki i takie tam;)

Pozdrawiam i życzę miłego weekendu!!! 

piątek, 22 marca 2013

W skrócie

Znów na piętrzyło mi się wiele rzeczy do opowiedzenia i pokazania, postaram się szybko nadrobić zaległości i w końcu być bardziej na bieżąco.
Jakiś czas temu wzięłam udział w wymiance wielkanocnej dla dzieci na stronie Klub Twórczych Mam świetna zabawa dla dzieci oraz rodziców! Przydzielono nam parę, którą jak się okazało był rówieśnik mojej Julki - Łukasz z bardzo zdolną mamą Wiolą, która tworzy przepiękną biżuterię metodą sutasz zapraszam na jej stronę Blog Wioli. Po kilku mailach zabrałyśmy się do pracy, by dzieciaczkom podarować to, co najbardziej uwielbiają i tak nasza paczka już jakiś dłuższy czas temu powędrowała do Łukaszka, a w środku znajdował się obraz na płycie z ulubionym bohaterem...


...figurki do samodzielnego malowania, słodycze oraz coś dla Wioli:) 


A tak Julka zabrała się za rozpakowywanie swojego prezentu od Łukaszka i jego mamy.


Ja również zostałam obdarowana... kolczyki rewelacyjne!!!


Kochani jeszcze raz dziękujemy za wspaniałą wymianke biżuteria przypadła nam bardzo do gustu, słodycze pyszne, a mały króliczek i wisiorek zachwyciły Julkę najbardziej!!!


Zimowa aura jeszcze do wczoraj mi nie przeszkadzała, mogłam co rano ubierać grube swetry czapki szale i takie tam, ale teraz zaczynam już coraz bardziej tęsknić za wiosną, słoneczkiem i pierwszymi ciepłymi spacerami. Za oknem sypie śnieg, jest ponuro i zimno, a ja myślałam że jak dotrzymam do połowy marca z zimową aurą w zgodzie, to nie zacznie mi doskwierać ponury humor i wiosenne osłabienie... a jednak wiosny nie widać, a moje samopoczucie zaczyna szwankować.

Niedawno na urodziny podarowałam siostrze kawałek i zimy i wiosny w jednym.
Pudełko wykonałam z połowy opakowania po toffifee metodą scrapbookingu, a kwiatuszkowe broszki wykonała moja mama na szydełku...





Jeżeli ktoś marzy o takich broszkach, to zapraszam!


Pozdrawiam Was gorąco i dziękuję za każdy komentarz:)



środa, 17 października 2012

Czarownica

Czarownica... to moja druga lala, namalowany na tym samym grubym papierze, który przypadł mi bardzo do gustu. Format 18x24cm, gdyż nie dorobiłam się jeszcze nowego większego bloku.
Dlaczego tym razem czarownica? - no chyba nikomu nie trzeba przypominać, że już niedługo halloween. Święto nie nasze, ale w większości naszych Polskich szkół i przedszkoli jest obchodzone w większy lub mniejszy sposób, więc stwierdziłam że i ja coś przygotuję. Szczerze mówiąc nie przepadam za zachodnim stylem wieszania kukieł na drzewach i przerażająco krwistych ozdób, ale podświetlone dynie i w miarę przyzwoite stroje z ozdobami... uwielbiam.


Co roku marzy mi się, by przed drzwiami umieścić kilka dyń, ale zawsze przeoczę okres sprzedaży, a tym bardziej okres siewu. No, ale nie tracę nadziei, może w tym roku mi się uda;) 


Życzę miłego wieczoru!!!