wtorek, 2 października 2012

Pod kocem

Jak ten czas biegnie, nawet nie wiem kiedy i już przeleciał cały ubiegły tydzień, a nowy prawie w połowie. Rano pobudka, kawa z internetem, przygotowanie córci do wyjścia i kierunek przedszkole, potem szybko zakupy i do domu... śniadanie, sprzątanie, gotowanie czasem coś szybko załatwię i już jest popołudnie. Czas odebrać Julcię i do domu na wspólny obiadek, a potem zabawa, czasem spacer, plac zabaw lub chwilka przy kawie z najbliższymi i znów sprzątaniem, mycie po obiadku, kąpiel, kolacja i godzina 20-sta pora spania (śmieszne, ale ja ostatnio wysiadam i o 20-21 zasypiam razem z córcią jak mały dzidziuś) I tak dni upływają mi jeden za drugim, więc dziś do odmiany ze względu na nasze małe przeziębienie i pochmurną pogodę, spędzamy z Julcią popołudnie w domu (tatuś w pracy). Zajadamy się smakołykami, córcia ogląda bajki na zmianę rysując zwierzęta i księżniczki, a ja korzystam z wolnej chwili i buszuję po internecie i Waszych blogach. 


Tyle planów snuje się w mojej głowie, że co wieczór obiecuję sobie, że jutro je spełnię, a i tak nic z tego nie udaje mi się zrobić, bo zawsze coś wyskoczy.
Jedyną rzecz jaką udało mi się wykonać, to drzewko zrobione z mchu z którego jestem bardzo zadowolona. Oczywiście mam już kolejne plany związane z mchem, ale nie wiem czy uda mi się je w najbliższym czasie zrealizować... no cóż czeka mnie mocna mobilizacja do lepszego planowania dnia i nocy;)


Ostatnio dokonałam małych zakupów m.in. zakupiłam nowe przybory malarskie, metalowe wiaderko z koroną, apaszki na które czekam, a w których ostatnimi czasy jestem zakocha po uszy, no i mięciutki koc, który właśnie mnie ogrzewa... mam nadzieję, że nie jestem zakupoholiczką?!


Pozdrawiam i dziękuję za każdy komentarz!
(na godziny wystawienia postów nie zwracajcie uwagi, bo mam problem z dokładnym ustawieniem ich)

1 komentarz:

  1. Drzewko wygląda fantastycznie!!!
    Niestety doba jest zdecydowanie za krótka,
    miłego wygrzewania się;)
    Pozdrawiam cieplutko

    OdpowiedzUsuń